Spokojne miasteczko z historią w tle.


Słowackie Bojnice to najbardziej urokliwe miasteczko, jakie zdarzyło mi się odwiedzić w ostatnim czasie. Niby niewielkie i bardzo spokojne, a na swoim terenie zapewnia wiele atrakcji dla turystów. Wszystkie uliczki i ścieżki skupiają się wokół ogromnego, a zarazem przepięknego jedenastowiecznego zamku, który wyglądem w niczym nie ustępuje bawarskim, czy wiedeńskim pałacom cesarskim. Romantyczna architektura przypomina bajkowe zamki Kopciuszka, znane nam z kreskówek. I w rzeczywistości zamek ten ma jeden wspólny element z bajką o Kopciuszku, albowiem jego ostatnim właścicielem był sam właściciel firmy produkującej obuwie znanej marki Bata. Bogatą historię tego urokliwego pałacu podkreśla rosnąca nieopodal Lipa króla Macieja, licząca sobie ponad siedem wieków. Jest ona najstarszym słowackim drzewem, dlatego każdy odwiedzający zamek chętnie fotografuje się tuż obok niej. Najbliższe otoczenie zamku to też duży i bogaty w rzadkie gatunki roślin park wraz z ogrodem zoologicznym, który stanowi nie lada atrakcję dla młodszych gości.

bojnice

Pod zamkiem spotkać można rycerzy, królewskich błaznów lub dzikie ptaki spacerujące wzdłuż murów obronnych. Kramy z lokalnymi pamiątkami stylizowane na okres średniowiecza zachęcają do kupienia sobie suweniru. Na spokojnych uliczkach Bojnic znajdują się przytulne kawiarenki i restauracje, gdzie zjemy pyszne lokalne przysmaki lub bardziej egzotyczne dania. Zwiedzanie Bojnic można podzielić sobie na czas pędzony na dziedzińcu zamku oraz w pałacowych wnętrzach i chwile spędzane na wolnym powietrzu w okolicznym parku. Polecam Bojnice jako miejsce na weekendowy wypoczynek lub przystanek dla wycieczek. Selfie z przepięknym zamkiem w tle to obowiązkowy rytuał wszystkich gości przybywających do Bojnic.